Projekt nowej ustawy frankowej 2025 – co możesz zyskać jako kredytobiorca, gdy nowe przepisy wejdą w życie?

Właściciele kredytów frankowych od miesięcy słyszą o nowej ustawie, która ma zmienić sposób rozpatrywania ich spraw w sądach. Projekt trafił już do Sejmu, a pierwsze czytanie odbyło się w połowie października 2025 roku. Wiele wskazuje więc na to, że projekt ustawy frankowej ma szansę wejść w życie i wpłynąć na sytuację konsumentów, którzy na początku lat dwutysięcznych zaciągnęli kredyty CHF. Jakie zmiany zatem wprowadza ustawa? Czy wszystkie są dla Ciebie korzystne?
Wstrzymanie spłacania rat kredytu od momentu wniesienia pozwu – nowa możliwość, która polepszy Twoją sytuację
Najważniejsza zmiana, którą przewiduje projekt ustawy frankowej 2025 (a dokładnie „Projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego”), to automatyczne wstrzymanie płatności rat kredytu zaraz po tym, jak bank dostanie od Ciebie pozew o nieważność umowy i zwrot zapłaconych rat.
Tym samym już od momentu rozpoczęcia sporu z bankiem na drodze sądowej przestaniesz płacić raty kredytu. Dla wielu kredytobiorców będzie oznaczać realną zmianę w ich sytuacji finansowej jeszcze na długo przed zakończeniem sporu. Tym bardziej, że czas rozpatrywania spraw frankowych często liczony jest w latach.
Możliwość wstrzymania spłaty rat po złożeniu pozwu nie jest wprawdzie rozwiązaniem, które do tej pory pozostawało poza zasięgiem frankowiczów. Wielu z nich zgłaszało wniosek o zabezpieczenie roszczenia, czyli właśnie zawieszenie rat na czas postępowania. Do tej pory jednak wymagało to aktywnego działania i frankowicz nie miał gwarancji, że jego wniosek zostanie uwzględniony przez sąd. Automatyczne zawieszenie płatności rat przewidziane w projekcie ustawy wprowadza w tym zakresie istotne zmiany i jest ogromnym ułatwieniem dla kredytobiorców.
Posiedzenia niejawne zamiast rozprawy – oszczędność czasu i stresu
Ustawa frankowa 2025 rozwiąże też po części problem długich postępowań sądowych. Projekt przewiduje, że sprawy frankowe będą mogły być rozpatrywane bez organizowania pełnych rozpraw – sędziowie będą mogli wydawać wyroki na tzw. posiedzeniach niejawnych. Co więcej, frankowicze będą mogli odpowiadać na pytania sądu na piśmie, a świadkowie zeznawać zdalnie. Oznacza to mniej wizyt w sądzie i skrócenie czasu rozpatrywania spraw.
Zmiany prawne przewidziano też dla spraw frankowych w drugiej instancji. Zgodnie z projektem ustawy apelacje miałby rozpatrywać jeden sędzia zamiast 3. To stanowiłoby kolejne ułatwienie i prowadziło do sytuacji, w której sprawy będzie można rozpoznawać szybciej.
Szybsze odzyskanie pieniędzy – nowy obowiązek banku na Twoją korzyść
Kolejna dobra zmiana to możliwość szybszego odzyskania pieniędzy. Projekt ustawy dotyczącej kredytów frankowych zakłada, że już po wyroku pierwszej instancji bank będzie musiał zwrócić należne Ci pieniądze.
Do tej pory jeśli wyrok nie stał się prawomocny (bank złożył apelację), frankowiczowi nie przysługiwał zwrot zapłaconych rat. Musiał czekać do momentu zakończenia sporu w drugiej instancji, a to oznaczało kolejne długie miesiące czekania. Nowa ustawa frankowa ma wprowadzić zmiany w tym zakresie. Frankowicz nie będzie już musiał czekać, aż sprawa przejdzie przez wszystkie instancje. Być może też z tego powodu banki będą rzadziej decydować się na wnoszenie apelacji i to również przełoży się na szybsze zakończenie sporu o kredyt CHF.
Dodatkowa ochrona Kredytobiorcy – bank nie może Cię już wpisać do rejestru dłużników
Jeśli złożysz pozew przeciwko bankowi i przestaniesz płacić raty kredytu frankowego bank nie może wpisać Cię do BIK, KRD ani innych rejestrów dłużników. A jeśli taki wpis już istnieje – zostanie wykreślony.
Co równie ważne, Twoja zdolność kredytowa nie ucierpi przez toczący się proces i nie będziesz mieć z tego powodu problemów z uzyskaniem innych kredytów czy pożyczek. To oznacza, że po wejściu w życie ustawy frankowicze mogliby pozywać banki bez martwienia się o swoją historię kredytową.
Zachęta do polubownego zakończenia sporu – zwrot kosztów sądowych
Nowa ustawa frankowa przewiduje też specjalne rozwiązania mające zachęcić obie strony do polubownego zakończenia sporu na każdym etapie postępowania. Jeśli pozew, apelacja lub skarga kasacyjna zostaną cofnięte w ciągu 6 miesięcy od wejścia ustawy w życie, strona będzie mogła odzyskać połowę opłaty sądowej.
To rozwiązanie ma skłonić zarówno banki, jak i kredytobiorców do zawierania ugód i rezygnacji z dalszego procedowania. W praktyce oznacza to, że bank może odzyskać część kosztów procesu, jeśli wycofa się z części swoich roszczeń. A to również sprawia, że obłożenie sądów rozpatrujących sprawy frankowe może się zmniejszyć, a tym samym czas rozpatrywania spraw również ulegnie skróceniu. Do zawierania ugód z bankami należy jednak podchodzić ostrożnie – zarówno po wejściu w życie nowych przepisów, jak i obecnie.
Ugoda frankowa może być dobrym rozwiązaniem – pozwala zakończyć sprawę szybciej, bez długiego procesu i stresu związanego z rozprawami. Trzeba jednak mieć świadomość, że banki często proponują warunki, które są dla nich znacznie korzystniejsze niż ewentualny wyrok sądowy, a dla frankowicza wiążą się z dużą stratą. Musisz więc upewnić się, że na ugodzie skorzysta nie tylko bank. Aby zrobić to prawidłowo, najlepiej powierzyć analizę takiej ugody doświadczonej kancelarii frankowej.
Brak możliwości przedłużania postępowania przez bank
Ustawa wprowadza również mechanizm, który pozwoli Sądowi Najwyższemu odmówić rozpoznania skarg kasacyjnych banków w sprawach frankowych, które zostały już przyjęte do rozpoznania.
Decyzję tę Sąd Najwyższy będzie mógł podjąć na posiedzeniu niejawnym w składzie tylko jednego sędziego, jeśli sprawa nie wymaga wykładni zagadnienia prawnego lub nie ma rozbieżności w orzecznictwie.
Dzięki temu sprawy konsumenckie będą mogły być finalizowane szybciej. Dla Ciebie jako kredytobiorcy oznacza to, że bank będzie miał mniejsze możliwości przedłużania sprawy poprzez składanie kolejnych skarg kasacyjnych.
Jak ustawa frankowa może zmienić sposób liczenia pieniędzy należnych Ci od banku?
Obecne zasady rozliczeń po unieważnieniu umowy kredytu frankowego są bardzo korzystne – bank musi oddać Ci wszystkie wpłacone raty, prowizje i opłaty ubezpieczeniowe. Nie ma znaczenia, czy udało Ci się już spłacić cały kredyt. Otrzymujesz z powrotem wszystko, co zostało przez Ciebie wpłacone.
Bank z kolei może oddzielnie zażądać zwrotu kwoty kredytu, którą Ci wypłacił, ale musi to zrobić w osobnym procesie. Co najważniejsze – dodatkowo płaci odsetki za opóźnienie od całej kwoty, którą jest Ci winien, co często oznacza otrzymanie dodatkowych kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Nowa ustawa może wprowadzić inne zasady rozliczania. „Może”, ponieważ obecnie nie ma zgodności, czy tak się rzeczywiście stanie. Niektórzy prawnicy są przekonani, że odsetki za opóźnienie wciąż będą naliczane od całej kwoty, którą bank otrzymał w ramach spłaty kredytu. Pojawiają się jednak także głosy, że po wejściu w życie ustawy frankowej przy ustalaniu odsetek sąd weźmie pod uwagę bilans: ile zostało wpłacone do banku minus ile należy się bankowi tytułem zwrotu kapitału. I dopiero od tej (znacznie mniejszej) kwoty będzie naliczał odsetki.
Co możesz zyskać dzięki nowej ustawie frankowej z 2025 roku?
Nowa ustawa frankowa wydaje się być kompromisem między interesami frankowiczów a interesami banków. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, ustawa może zacząć obowiązywać na przełomie 2025 i 2026 roku.
Jeśli posiadasz kredyt we frankach i chcesz odzyskać swoje pieniądze, skorzystaj z pomocy doświadczonej kancelarii frankowej. Bez względu na zmiany w ustawie, zadba ona o Twoje interesy. Przeanalizuje Twoją umowę, pomoże wybrać najlepszą strategię i przeprowadzi Cię przez cały proces – od napisania pozwu, przez zawieszenie rat, aż po korzystny dla Ciebie prawomocny wyrok. Nie warto zwlekać. Jeśli sąd przyjmie najmniej korzystny sposób liczenia terminu przedawnienia roszczeń w sprawach frankowych, to część rat przedawni się już z końcem 31 grudnia 2025.